Mama, tata i dziecko – tak powinna wyglądać rodzina. Role kobiety i mężczyzny, choć przeplatające się powinny być wyraźnie zaznaczone. Tymczasem zewsząd atakowani jesteśmy obrazem – matka, w cieniu pozbawiony przyrodzenia ojciec i dziecko.

Moja samcza natura buntuje się za każdym razem, gdy tego doświadczam.

Mężu! Ojcu! Dlaczego pozwoliłeś zdominować w sobie to, co odróżniało cię od Twojej partnerki? Dlaczego godzisz się na to, czego ona od ciebie oczekuje, zapominając jednocześnie o tym, że natura inaczej cię wyposażyła? Przypomnij sobie, ty inaczej chcesz spędzać wolny czas. Ty inaczej podchodzisz do spraw bezpieczeństwa Waszego dziecka. Ty powinieneś inaczej się nim zajmować, a tymczasem nie robisz nic oprócz wykonywania poleceń swojej partnerki.

Nie wiem skąd przekonanie, że kobiety potrafią lepiej i bardziej zająć się dzieckiem. To nie prawda! Owszem to bardzo wygodne twierdzenie, ale nie ma ono nic wspólnego z rzeczywistością. Co z tego, że nie pytając swojej żony, zbyt słabo ubierzesz dziecko lub pokażesz mu jak się wdrapywać na drzewo? Co z tego, że zamiast dwudaniowego obiadu podasz mu parówki na zimno? Co z tego, że posadzisz to dziecko przed telewizorem i wspólnie zagracie w wyścigi samochodowe, na co Twoja żona na pewno by się nie zgodziła?

Ona będzie się wkurzać, to normalne. My kobiety tak mamy, że chcemy kontrolować otoczenie, a gdy nam się to udaje, dochodzimy do wniosku, że nie tak to miało wyglądać. Właśnie dlatego w obronie swojej męskości nigdy nie powinieneś się na to godzić. Nie pozwól się zdominować, bo Twoje dziecko potrzebuje ojca i matki, a nie matki w dwóch wersjach – z zarostem i bez.

Jesteś facetem, przywódcą stada i nawet jeśli to ona dowodzi, Ty musisz nauczyć swoje dziecko „polować”. Od pierwszych dni wypracowuj swoją strefę. Taką, która będzie tylko Twoja i Twojego dziecka. W żadnym wypadku nie mam na myśli karmienia, przewijania, usypiania i kąpania – to są elementarne obowiązki, które jako partnerzy powinniście wykonywać wzajemnie. Chodzi mi o wspólne wypady najpierw na spacer do lasu, później na żużel, na weekend na ryby i noc w namiocie z ogniskiem i kiełbaskami. Zorganizuj to sam po męsku, choćby miało to oznaczać, że czegoś Wam będzie brakowało. Tylko Ty i Twoje dziecko, bez głosu kobiety za plecami.

Internet huczy o kobietach, narzekających na macierzyństwo, które muszą pogodzić z obowiązkami domowymi i pracą zawodową. Mamy na głowie zdecydowanie za dużo, ale może czas przyznać przed sobą, że nie bardzo wiemy jak oddać część tego swoim partnerom? Oddać, czyli pozwolić im popełniać błędy, szczególnie na początku. Pozwolić im zapomnieć o zajęciach, na które mieli zawieźć syna i nie krytykować tego faktem, że się nie nadają, bo my zawsze pamiętałyśmy. Wiem, wiem ciężko wtedy znieść rozczarowanie na twarzy dziecka, ale życie nie jest tak kolorowe, by udało się je przed podobnymi emocjami uchronić. Uwierzcie, że zawód na tej małej twarzy jest tak samo bolesny dla waszego męża i będzie doświadczeniem, które nie pozwoli mu zapomnieć kolejny raz. Najwyższy czas powiedzieć to głośno, mamy trochę łatwiej, bo posiadamy punkt odniesienia, na którym możemy się wzorować. Nasze matki dały nam przykład tego, jak posługując się tylko dwoma rękoma ogarniać wszystko wokół. Panowie nie mają tej bazy. Muszą stworzyć siebie od nowa, jeśli chcą zaangażować się w życie rodziny. Ich ojciec  jak większość mężczyzn najprawdopodobniej był przekonany, że jest głową rodziny, jednak tą głową sterowała kobieta. Jeśli nie pozwolimy mężczyznom na popełnianie błędów, jeśli będziemy oczekiwały od nich, że wszystko będą robili tak „perfekcyjnie jak my”, nigdy nie stworzymy przestrzeni dla prawdziwej roli ojca. Chcąc stworzyć dla siebie miejsce w rodzinie, nasi mężowie potrzebują wsparcia, a nie ciągłej krytyki i udowadniania im, że my dawałyśmy radę. Dopuśćmy do siebie fakt, że choć czasami podadzą dziecku fast-food zamiast zbilansowanego śniadania nic strasznego się nie stanie, świat się nie zawali, a nasze dzieci wyniosą z domu rodzinnego wzorzec kobiety i mężczyzny. Będzie się on od siebie skrajnie różnił, ale jednocześnie pięknie uzupełniał.

Seminarium Inspirujące: AGRESJA – NIEBEZPIECZNE TABU

Miejsce: Wrocław Inkubator Przedsiębiorczości Al. Kasztanowa 3A
Kiedy: 12 październik godz. 18-20
Koszt: 39/osoba 59/para

Więcej szczegółów w zakładce wydarzenia oraz w filmie na fb – TU

 Zapraszam!!!

Zdj. pexels.com

 

Inne wpisy